Ja się stuprocentowo podpisuję pod petycją o złoto dla Aliony i Bruna U pań trochę niespodzianek- Satoko się spięła, Kaori zaskoczyła pozytywnie, no i Sima bardzo fajnie Rozczarowanie to niestety Ashley- chociaż u siebie może się jeszcze dochrapać podium, jak inni, a zwłaszcza Gabby coś schrzanią. Polinie niestety też nie poszło tak jakby chciała i raczej nie widzę medalu dla niej, chyba, że naprawdę da czadu w dowolnym. Podobała mi się Amerykanka Bradie Tennell, to taka trochę Gracie 2.0., ale przyjemnie się ją ogląda i mam nadzieję, że uda się jej przebić wśród amerykańskich solistek.
Po Ashley można się tego spodziewać
Ja to jestem w szoku, że panel techniczny ją tak potraktował na domowej ziemi.
To sobie pan Andrzej pooglądał tancerzy xD
Wciąż mnie baw Ben Agosto mówiący - no sędziowie nie powinni mieć problemu z oceną patternu C/L. Był gorszy niż ShibSibsów, ale niezły. Panel techniczny - hmmmm nope 1Rh+kpNNN
Mam problem z Piper i Paulem w tym sezonie. Lubię ich SD Yma Sumac <3 Ale znowu - ah nasza oryginalność i zerowa technika łyżwy...
To są chyba najgorsze zawody tego sezonu.
Panów lepiej nie wspominać. Ani jeden nie był w formie, która widzieliśmy na poprzednich etapach. I znowu wyszło na to, że lepiej się trzymać potrójnych i błyszczeć niż silic się na nie wiadomo jaki kontent techniczny. Tak, wiem że Adam ma 4Lz, ale zaczęłam go już traktować jako element choreografii :P
U pań niewiele lepiej. U Ashley już mi ręce opadają, ona naprawdę nie zrobiła zupełnie żadnego postępu od ostatnich IO. Jej krótki mi się drastycznie nie podoba, jest tandetny I nie ma nawet śladu elementów łączących. Ona nawet nie próbuje. Po prostu jedzie, jedzie jedzie - stop, macha biodrami - jedzie jedzie jedzie - macha biodrami - jedzie - skacze. Jestem szczęśliwa, że Simie się udało i że jest w drugiej grupie dzisiaj.
Po parach tanecznych się przejechali... Oj tak. Nik z Viką i Anna z Luką - poziom pierwszy w rhumbie. To było straszne. Nawiasem mówiąc, nie bardzo rozumiem taka przewagę Włochów nad Rosjanami, szczególnie biorąc pod uwagę, że ostatnio naprawdę lecą na reputacji, mają sztywne kolana zaskakująco mała kontrolę ciała, a i praca łyżwy pozostawia sporo do życzenia. Dobrze im życzę, ale kiedy 4 lata temu zdobywali MŚ i ME ich forma techniczna była zupełnie inna.
Ano, i dlaczego Shibsy nie przekroczyły 80? Oj, panie Dolniewicz...
Mówimy, jak zawsze, różnymi językami [...]. Ale rzeczy, o których mówimy, nie ulegną od tego zmianie, prawda? (Michaił Bułhakow)
Adam tak naprawdę nie wylądował jeszcze czysto tego 4Lza, więc ja nie liczę, że on go ma. Zdegradowanego quada każdy może mieć... (lub niedorotowanego). Mnie jak Adam nie zachwycał, tak dalej nie zachwyca. Ja tam wolę niepozbieranego Hana Yana :sss:
LittleLotte pisze:To są chyba najgorsze zawody tego sezonu.
Panów lepiej nie wspominać. Ani jeden nie był w formie, która widzieliśmy na poprzednich etapach. I znowu wyszło na to, że lepiej się trzymać potrójnych i błyszczeć niż silic się na nie wiadomo jaki kontent techniczny. Tak, wiem że Adam ma 4Lz, ale zaczęłam go już traktować jako element choreografii :P
U pań niewiele lepiej. U Ashley już mi ręce opadają, ona naprawdę nie zrobiła zupełnie żadnego postępu od ostatnich IO. Jej krótki mi się drastycznie nie podoba, jest tandetny I nie ma nawet śladu elementów łączących. Ona nawet nie próbuje. Po prostu jedzie, jedzie jedzie - stop, macha biodrami - jedzie jedzie jedzie - macha biodrami - jedzie - skacze. Jestem szczęśliwa, że Simie się udało i że jest w drugiej grupie dzisiaj.
Po parach tanecznych się przejechali... Oj tak. Nik z Viką i Anna z Luką - poziom pierwszy w rhumbie. To było straszne. Nawiasem mówiąc, nie bardzo rozumiem taka przewagę Włochów nad Rosjanami, szczególnie biorąc pod uwagę, że ostatnio naprawdę lecą na reputacji, mają sztywne kolana zaskakująco mała kontrolę ciała, a i praca łyżwy pozostawia sporo do życzenia. Dobrze im życzę, ale kiedy 4 lata temu zdobywali MŚ i ME ich forma techniczna była zupełnie inna.
Ano, i dlaczego Shibsy nie przekroczyły 80? Oj, panie Dolniewicz...
Dostatni. Co mi się wkręciło? :D
Hah, też bym nie nazwała Ashley striptizerką, bo jednak do na gości jej trochę brakuje, ale ten program niezmiennie wieje mi tandetą.
Nawiasem mówiąc, w ogóle coś się polsko zrobiło w panelach na amerykańskiej ziemi :P
Mówimy, jak zawsze, różnymi językami [...]. Ale rzeczy, o których mówimy, nie ulegną od tego zmianie, prawda? (Michaił Bułhakow)