

Och, jak mi się podobali Wenjing z Congiem. Wrócili i pięknie pojechali, jak dawniej. Co mi się spodobało od razu - jedna z niewielu par, która nie zaczyna programu od twista. Szczerze, nie lubię tego. Wiem, ze to trudny element, niemniej jest to trochę nudne. Wenjing z Congiem mają wszystko - urok, czar i potrafią swietnie się zaprezentować, a w to wpleść trudne elementy. Piękny strój Wenjing - jak inaczej wygląda szczuplutka klatka piersiowa z dekoltem w innym kształcie. Nie skraca sylwetki, nie podkreśla tego, czego nie powinna - super.
Nasi kochani Fleur z Billem też dziś bardzo, bardzo dobrze pojechali. Brawa dla nich



Anastasia i Aleksandr - bezbłędnie i dla mnie bezpłciowo. No nie umiem się nimi zachwycić. Ten program wydaje mi się taki trochę - nie wiem, może nie tandetny, ale dziwny. Uśmieszki, oczka - to zastępuje u nich brak finezji i artyzmu. Tu nawet pani OLa (!), która reguły nikogo nie krytykuje - dziś też zauważyła ich braki w tej warstwie. Ale też brawa dla nich, że pojechali bezbłędnie.
Sasza z Dimą niestety z usterkami i podpórką. Do tego ten ich Łabędź jest strasznie mdły. Szkoda, bo mają potencjał i są artystami, a w tym programie jakoś nie mają możliwości się wykazać. Robią co mogą, ale to nie wystarczy, do tego błędy i już 6 pkt straty do złota. Dużo i niedużo, przypomina mi się Aliona

Druga para chińska też bardzo dobrze pojechali. Mają bardzo fajny sp, jedynie co mnie trochę razi, to mało takiej naturalnej giętkości, a duo takiej wyćwiczonej - tu się wygnę, tu pomacham. Swoją drogą, nie wiedziałam, że Marie - France układa choreo dla par sportowych.
Z par amerykańskich bardziej podobali mi się Ashley z Timothym. Gruzini, którzy jechali jako pierwsi są na 9tym miejcu! Rewelacja. podobała mi się też Laura z Marcem. Pary włoskie nie zachwyciły. Fajnie jechała Minerwa z Nolanem, szkoda upadku. Kristina z Michaelem mieli pecha, że oboje rąbneli na lód - oboje podczas wyrzucanego skoku.
Z całej stawki najmniej podobali mi się Vannesa z Erickiem, którzy IMO wcale nie robią postępów. Fatalnie się ich ogląda i chyba lepiej by było jakby skończyli karierę. Eric drugim Dymitriewem to nie będzie.
Kilkukrotnie pokazywali Saszę Trusową - skoro do 3ciej nad ranem siedziała na hali, to ma kondycję, bo nie wyglądała na zmęczoną, machała do kamer jak ją pokazywali i chyba nawet usmiechała się pod maseczką.
