Ja muszę przyznać nawet tego nie oczekiwałabym od nich. Bardzo denerwuję się, jak to niektórzy nawołują sportowców o zajęcie jakiegoś stanowiska w sprawie politycznej (tak jak. np. Kukiz nawoływał Stocha w trakcie igrzysk w Soczi).Ja sobie jeszcze pomyślałam, że paru łyżwiarzy zapraszanych na show Tena nie zawraca sobie nawet głowy takimi "głupotami" jak wolność słowa w Kazachstanie,
Off-season
Moderatorzy: yenny, Hortensja, kasik8222, LittleLotte, Haley452, Kathiea, Poice
ivi, aż tak to nie. Ja nie oczekuję od sportowców, że zbojkotują np. igrzyska w Chinach na które pracowali całe życie, cenię Stocha (naprawdę poukładany, inteligentny chłopak) za to, że nie daje się wciągać w polityczne pyskówki, z tych samych powodów denerwują mnie np.
sportowcy-celebryci na listach do europarlamentu (Adamek :shock: :shock: :shock: ). Sportowiec ma wykonać swoją pracę, z tego jest rozliczany, nie lubię natomiast całkowitej ignorancji. Gordeeva nie wiedziała podobno kto to jest Stalin, a D. Rodman wręcz kocha Kim Dzong Una. Przechył w drugą stronę... Zwyczajnie oczekuję od ludzi, że będą interesować się światem, nie będą ignorantami. Nie cierpię gdy sportowcy odgrywają rolę "pożytecznych idiotów", dają się wykorzystywać nie wiedząc nawet że są wykorzystywani. Czasy gdy sportowiec kończył edukację na czterech klasach szkoły podstawowej już dawno się skończyły. Wiem, że chaotycznie to wszystko napisałam, cieszę się, że fani w Kazachstanie mają okazję obejrzeć galę z udziałem znakomitości, ale sami sportowcy powinni postawić granicę JEŻELI poczują, że są wykorzystywani w celach innych niż sportowe a nie mają na to ochoty.
sportowcy-celebryci na listach do europarlamentu (Adamek :shock: :shock: :shock: ). Sportowiec ma wykonać swoją pracę, z tego jest rozliczany, nie lubię natomiast całkowitej ignorancji. Gordeeva nie wiedziała podobno kto to jest Stalin, a D. Rodman wręcz kocha Kim Dzong Una. Przechył w drugą stronę... Zwyczajnie oczekuję od ludzi, że będą interesować się światem, nie będą ignorantami. Nie cierpię gdy sportowcy odgrywają rolę "pożytecznych idiotów", dają się wykorzystywać nie wiedząc nawet że są wykorzystywani. Czasy gdy sportowiec kończył edukację na czterech klasach szkoły podstawowej już dawno się skończyły. Wiem, że chaotycznie to wszystko napisałam, cieszę się, że fani w Kazachstanie mają okazję obejrzeć galę z udziałem znakomitości, ale sami sportowcy powinni postawić granicę JEŻELI poczują, że są wykorzystywani w celach innych niż sportowe a nie mają na to ochoty.
Kasik, w to absolutnie nie wierzę.Gordeeva nie wiedziała podobno kto to jest Stalin,
Natomiast zgadzam się z Tobą, że sportowcy nie powinni być marionetkami w rękach jakichś grup interesu. I rzeczywiście jeśli sami czują, że są wykorzystywani, to mają prawo się temu przeciwstawić. Natomiast, tak jak napisałaś, w żadne polityczne pyskówki nie powinni się wciągać. Już i tak za dużo polityki było i jest w sporcie. Taki bojkot igrzysk w Moskwie czy Los Angeles przez część państw skrzywdził niejednego sportowca.
Mam po prostu paru znajomych Kazachów i sentyment do tamtych stronkasik8222 pisze:rzepecha, szacun za wnikliwe zgłębienie tematu

Pisząc to wszystko o Nazarbajewie nie chciałam tutaj poruszać kwestii zaangażowania sportowców w życie społeczne i polityczne, a po prostu przybliżyć sylwetkę tego człowieka, bo tonie ona w oparach absurdu.
Jednocześnie - prezydent Kazachstanu inwestuje w podniesienie popularności łyżwiarstwa figurowego, bo w tej chwili przynosi to państwu medale. Wspiera to finansowo, bo jest to także w interesie państwa, podnosi jego prestiż, sprawia, że przynajmniej w pewnych środowiska zaistnieje ono na mapie świata, dostarcza rozrywki własnym mieszkańcom. Nie łączy tego z hasłami wyborczymi, własnym nazwiskiem itp., więc nie widzę nic złego w tym, że pieniądze wykłada. Zresztą, na tej samej zasadzie organizuje się przecież igrzyska olimpijskie. Inny kaliber, ale reguła ta sama.
Samo show Tena jest fantastyczne i daje ludziom dużo zabawy.
Napisałam wprawdzie też swoje zdanie na temat sportowców i polityki, w tym łyżwiarzy, ale
przeniosę do ludzie i wydarzenia, bo tam zwykle omawiamy takie sprawy, a tu się za duży OT robi

Ivi, pytałaś wcześniej o książkę Gordeevej. Mam w pdfie, ale po rosyjsku, jeśli będzie Ci odpowiadało, to daj znać

Rozumiem 
2DT, czyli Daisuke Takahashi i Denis Ten Bitwa Łyżwiarska
Ten program z innej perspektywy i inne z show Denisa Tena można znaleźć tutaj:
https://www.youtube.com/channel/UCOVHHx ... SXw/videos

2DT, czyli Daisuke Takahashi i Denis Ten Bitwa Łyżwiarska

Ten program z innej perspektywy i inne z show Denisa Tena można znaleźć tutaj:
https://www.youtube.com/channel/UCOVHHx ... SXw/videos
W sumie cała sportowa potęga takich Chin czy Rosji (a wcześniej ZSSR) powstała na zasadzie "pokażmy światu, jaki z nas wspaniały naród", więc nic nowego. Właściwie to w żadnym kraju bez wsparcia rządzących i ducha walki w imię kraju sport nie ma racji bytu
Ale tu już zbytnio generalizuję. W każdym razie, jeśli dzięki tym działaniom łyżwiarstwo ma zawitać w kolejnym kraju, to ja jestem za.
Poza tym Ten wydaje się być sympatycznym, towarzyskim człowiekiem bardzo zaangażowanym w to co robi, więc nawet jeśli stoi za tym wszystkim jakaś nieunikniona polityczna propaganda, to trudno nie kibicować jego wysiłkom ku popularyzacji łyżwiarstwa w Kazachstanie i Kazachstanu na świecie
A Kazachstan już może liczyć na kolejny talent - Elisabet Turzynbaeva, 14-latka trenująca u Orsera:
31 maja odbędzie się charytatywne show w Moskwie, w obsadzie m.in. Sotnikowa, Słucka, Stolbowa/Klimow, Gachinski i nowe pary: Sinitsina/Katsalapow, Zabijako/Larionow.
Ma być transmitowane 1 czerwca, więc będziemy mieli okazję zobaczyć czy Sinitsina/Katsalapow naprawdę są tacy genialni :P

Poza tym Ten wydaje się być sympatycznym, towarzyskim człowiekiem bardzo zaangażowanym w to co robi, więc nawet jeśli stoi za tym wszystkim jakaś nieunikniona polityczna propaganda, to trudno nie kibicować jego wysiłkom ku popularyzacji łyżwiarstwa w Kazachstanie i Kazachstanu na świecie

A Kazachstan już może liczyć na kolejny talent - Elisabet Turzynbaeva, 14-latka trenująca u Orsera:
31 maja odbędzie się charytatywne show w Moskwie, w obsadzie m.in. Sotnikowa, Słucka, Stolbowa/Klimow, Gachinski i nowe pary: Sinitsina/Katsalapow, Zabijako/Larionow.
Ma być transmitowane 1 czerwca, więc będziemy mieli okazję zobaczyć czy Sinitsina/Katsalapow naprawdę są tacy genialni :P
Efforts will lie, but will never be in vain.
- LittleLotte
- Posty: 1522
- Rejestracja: 11 lat temu
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
Też słyszałam taką dyskusję, ale nie dotyczyła Lysachka a Plusha. Michelle i Schrager twierdzili, że gdyby on brał tam udział to, przy tym poziomie, z pewnością by zwyciężył.Tego akurat nie słyszałam...cóż...pamiętam jedynie jego wypowiedź, że widząc LP w Sochi żałował, że go tam nie ma. Tyle tylko, że obecnie przejazdy bez upadku, ale i bez quadów nie dałyby mu złota. Pamiętam jak w jednej ze stacji amerykańskich (NBC chyba) komentowano wyniki solistów. Była tam też Kwan i po po prostu myślałam, że padnę ze śmiechu, bo wszyscy zgromadzeni tam ,,specjaliści" twierdzili, że Lysacek gdyby pojechał tak jak w 2010 to wygrałby złoto. I nie mogli odżałować, że przytrafiła mu się kontuzja. Generalnie cała ta krytyka dotycząca solistów w Sochi jest dla mnie niezrozumiała.
Naprawdę? A ja jestem w stanie. Nie pamiętam dokładnie tego z książki, może faktycznie to lekka przesada, ale Katia właściwie w ogóle nie ma tam swojego zdania. Powołuje się w sumie ciągle na zdanie Siegieja, to on jej objaśni i prowadzi ją przez rzeczywistość. Nawet sama podkreślała, że to, co tak naprawdę potrafi, to łyżwiarstwo. Siegiej był bardzo inteligentny, oczytany, Katia służyła mu przede wszystkim za słuchaczkę i tłumaczkę. Wspomina na przykład, że bardzo źle czuła się w towarzystwie Mariny Zujewej (ich choreografki), bo ta znacznie przewyższała ją wiedzą i była dla Siergieja partnerką do rozmowy. Z obserwacji Katii nie wynika nic konkretnego, nie miała szerokich perspektyw, każdą zmianę odbierała tylko w stosunku do samej siebie.Kasik, w to absolutnie nie wierzę.
Mówimy, jak zawsze, różnymi językami [...]. Ale rzeczy, o których mówimy, nie ulegną od tego zmianie, prawda? (Michaił Bułhakow)
Wrócił temat KAtii. Tak, ja po przeczytaniu książki na którą polowałam latami miałam ochote walić głową w ścianę. Żałowałam, że to przeczytałam.
Nie mam już jej w domu, bo odsprzedałam, ale pamiętam coś o Stalinie, nie bardzo wiedziała o co z nim chodzi i dlaczego na Zachodzie o nim tak źle mówią, tłumaczył jej to Sergiej.
W ogóle ona niewiele wiedziała o tym co się dzieje w świecie, pisała, że było jej w ZSRR dobrze, nikt jej nie kazał nienawidzić Zachodu, mieli co jeść, mieli gdzie mieszkać, więc nie rozumiała o co cała awantura. Ale mieli tą dobrą sytuację, że zarówno matka jak i ojciec wyjeżdzali z kraju, a dziadek był emerytowanym generałem (chyba, nie pamiętam na 100% jego stopnia), więc mógł kupić więcej, dostał od państwa więcej, w tym mieszkanie.
Na walleyu cytowałam całe fragmenty dotyczące właśnie jej ignornacji.
I tak, prawdę pisze Little Lotte o tym, że Katia źle się czuła w towarzystwie Mariny - raz, podejrzewała ją o podkochiwanie się w Sergieju, dwa - bo rozmawiali przy niej o muzyce, sztuce i np o muzeach a ona czuła się wtedy kompletnie odtrącona.
Uwielbiam Katię jako łyżwiarkę, podziwiam jej osiągnięcia, ale ksiązka... Cóż, albo nie zdawała sobie sprawy jak bardzo się odsłania, albo zdawała, ale miała to gdzieś...
A jeżeli chodzi o sportowców i politykę. Nie lubię jak się to miesza i na siłę próbuje ich wciągać w rozgrywki. Np u nas emerytura sportowa przysługuje po zdobyciu medalu IO. No i jak potem wytłumaczyć sportowcowi, który ma zniszczone stawy, w ogóle zdrowie, ze nie dostanie emerytury, bo kiedys tam polityka zadecydowała o tym, że nie dostał szansy na medal?
Oczywiście jeżeli sportowiec chce zajmowac się polityką, kręcić wokół władzy, czy wspomagać ją - ok, jego sprawa. Ale nic na siłę.
Nie mam już jej w domu, bo odsprzedałam, ale pamiętam coś o Stalinie, nie bardzo wiedziała o co z nim chodzi i dlaczego na Zachodzie o nim tak źle mówią, tłumaczył jej to Sergiej.
W ogóle ona niewiele wiedziała o tym co się dzieje w świecie, pisała, że było jej w ZSRR dobrze, nikt jej nie kazał nienawidzić Zachodu, mieli co jeść, mieli gdzie mieszkać, więc nie rozumiała o co cała awantura. Ale mieli tą dobrą sytuację, że zarówno matka jak i ojciec wyjeżdzali z kraju, a dziadek był emerytowanym generałem (chyba, nie pamiętam na 100% jego stopnia), więc mógł kupić więcej, dostał od państwa więcej, w tym mieszkanie.
Na walleyu cytowałam całe fragmenty dotyczące właśnie jej ignornacji.
I tak, prawdę pisze Little Lotte o tym, że Katia źle się czuła w towarzystwie Mariny - raz, podejrzewała ją o podkochiwanie się w Sergieju, dwa - bo rozmawiali przy niej o muzyce, sztuce i np o muzeach a ona czuła się wtedy kompletnie odtrącona.
Uwielbiam Katię jako łyżwiarkę, podziwiam jej osiągnięcia, ale ksiązka... Cóż, albo nie zdawała sobie sprawy jak bardzo się odsłania, albo zdawała, ale miała to gdzieś...
A jeżeli chodzi o sportowców i politykę. Nie lubię jak się to miesza i na siłę próbuje ich wciągać w rozgrywki. Np u nas emerytura sportowa przysługuje po zdobyciu medalu IO. No i jak potem wytłumaczyć sportowcowi, który ma zniszczone stawy, w ogóle zdrowie, ze nie dostanie emerytury, bo kiedys tam polityka zadecydowała o tym, że nie dostał szansy na medal?
Oczywiście jeżeli sportowiec chce zajmowac się polityką, kręcić wokół władzy, czy wspomagać ją - ok, jego sprawa. Ale nic na siłę.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem
.

Z wczorajszego pokazu w Moskwie:
Sinitsina/Katsalapow
Zabijako/Larionow
Dawankowa/Enbert
Z/L wykonali wyrzucanego 3Lo, szkoda że przez dwa sezony będą siedzieć, bo zapowiadają się interesująco.
S/K słabiutko. Nic ciekawego, zero chemii i elementy choreografii z Black Swan...Serio?
Nikita będzie pluł sobie w brodę, z Ilinykh miał medale na wyciągnięcie ręki, a tu go czeka droga przez mękę... Z Eleną prezentował się ciekawie, Wiktoria jest piękną kobietą, ale razem z Nikitą wyglądają nijako, przezroczyście.
Do tego mam podejrzenia (oby niesłuszne), że Zujewa na siłę chce z nich zrobić drugich Virtue/Moir...
Sinitsina/Katsalapow
Zabijako/Larionow
Dawankowa/Enbert
Z/L wykonali wyrzucanego 3Lo, szkoda że przez dwa sezony będą siedzieć, bo zapowiadają się interesująco.
S/K słabiutko. Nic ciekawego, zero chemii i elementy choreografii z Black Swan...Serio?
Nikita będzie pluł sobie w brodę, z Ilinykh miał medale na wyciągnięcie ręki, a tu go czeka droga przez mękę... Z Eleną prezentował się ciekawie, Wiktoria jest piękną kobietą, ale razem z Nikitą wyglądają nijako, przezroczyście.
Do tego mam podejrzenia (oby niesłuszne), że Zujewa na siłę chce z nich zrobić drugich Virtue/Moir...