Z drugiej strony ta chemia między V/T jest i zawsze była niezaprzeczalna. Zawsze powtarzam, że dla mnie najlepszym dowodem, że coś między nimi jest nie są ich całuski czy zdjęcia, ale fakt, że Maksim przy niej zaczął autentycznie się uśmiechać. Wcześniej zawsze był w takim emo-zasępionym nastroju.
Faktycznie określenie pana Marka, że Tatiana "daje się wielbić" dobrze oddaje sytuację, nie tylko w ich programach

Natomiast pod względem łyżwiarskim zawiodłam się na tej parze, bo liczyłam na to, że mnie powalą, tymczasem ich programy zazwyczaj są raczej przeciętne. Wciąż uważam, że Tatiana jest najlepszą partnerką na świecie, widziałam to jeszcze jak jeździła ze Stasem, natomiast programy V/T w ogóle nie oddają możliwości tej pary, w większości są mało skomplikowane i często nudnawe, a JCS to już w ogóle szczyt. Pod tym względem zdecydowanie wolę Alionę i Robina, którzy też na razie nie powalają, ale przynajmniej ich programy mają potencjał.