Ok, spadam nadrabiać zaległości

ETA: Ok, obejrzałam sobie kilka występów.
Machida zasłużenie prowadzi, ale to jest taki typ, którego nie lubię, baletmistrz na lodzie bez wyraźnie zaznaczonej osobowości. Skoki super, ciekawe, czy utrzyma pozycję medalową, bo wygląda na to, że jest w życiowej formie.
Fernandez - nie przepadam za tym programem, nie lubię takiego pajacowania. Skoki wyszły, ale nie porwał mnie.
Hanyu - :roll: niby taki świetny a regularnie szoruje lód tyłkiem w tym sezonie (sorry, Poice :P). Nie jest zagadką to, że go nie lubię, więc wolałabym kogoś innego ze złotem.
Verner - super, jak ja go uwielbiam :D Jak mu wszystko wychodzi to gęba sama się cieszy na widok jego radości. Właśnie o to mi chodzi, jak oglądam łyżwiarstwo, o indywidualny styl, osobowość i w tym przypadku męską jazdę

Miło było zobaczyć Kozukę, jest to obecnie mój ulubiony z Japończyków. Jeździ trochę podobnie do Daisuke, też po męsku, choć bez takiego błysku. Szkoda by było, gdyby już zakończył karierę.
Na plus oczywiście też występ Maćka, te skoki trochę niepewne i brak 3a trochę kłuje w oczy, ale ważne, że udało się wejść do finału, brawo! Poza tym Maciek naprawdę fajnie jeździ, jest pierwszym polskim łyżwiarzem od dawna, który ma własny styl i którego przyjemnie się ogląda.