Ja ostatnio trochę zaniedbałam łyżwiarstwo, muszę ponadrabiać, bo skupiłam się na Konkursie Chopinowskim. Nie wiem czy oglądacie, ale warto chociaż zajrzeć na ten ostatni dzień finałów, bo jest sporo wyjątkowych osobowości. Moja faworytka to Leonora Armellini z Włoch - uwielbiam jej pełne wyrazu, a jednocześnie subtelne interpretacje. Chociaż wczoraj moje serce zabiło mocniej dla Hiszpana, który mnie po prostu zachwycił genialnym wykonaniem koncertu f-moll - jego larghetto nadal brzmi w moich uszach i tak mi się marzy żeby mi któryś łyżwiarz do tego pojechał
Mamy też w finale troje 17-latków - takie muzyczne "fasolki", choć w pozytywnym tego słowa znaczeniu, bo żeby w tym wieku wykazywać taką dojrzałość i wrażliwość muzyczną, to jest godne najwyższego podziwu.
Szczególnie zwraca uwagę Eva Gevorgyan, 17-letnia Rosjanka o ormiańskich korzeniach - nie tylko muzyką, bo jak patrzę na jej imponujące długie włosy, to mam wrażenie że widzę Saszę Trusovą

Z początku trudno mi było się przekonać do jej nieco specyficznego stylu, bardzo ekspresyjnego, czasem nawet moim zdaniem za bardzo, bo cenię w wykonaniach Chopina delikatność, ale wczorajszy koncert to był majstersztyk i nawet już ta nadekspresja tak bardzo nie raziła, bo cała koncepcja tego występu była gruntownie przemyślana i świadoma. Niewątpliwie jest to fenomenalny talent, może młodość robi swoje i przez to czasem może się wydawać, że ją trochę ponosi, ale myślę, że wyrośnie na wielką gwiazdę.