Pary sportowe
1. Ksenia STOLBOVA / Fedor KLIMOV - wspaniale widzieć ich ponownie w formie! Bardzo podoba mi się ich program krótki - jest dojrzały, seksowny, ciarki przechodzą.
2. Yuko KAVAGUTI / Alexander SMIRNOV - kolejny wspaniały występ. Jeszcze kilka lat temu wydawali mi się być kłodami na lodzie - ona bez wyrazu, on jak kulturysta, ale teraz :00: Jeżdżą pięknie, z wdziękiem, bardzo przyjemnie ich się ogląda.
3. Meagan DUHAMEL / Eric RADFORD - zgadzam się, że kiedy pojawiają się błędy techniczne to pogram znacznie traci. Również podoba mi się fakt, że Meagan jest teraz bardziej kobieca. Dla mnie niestety, ale ich programy to tzw. ,,przerwa toaletowa".
4. Julianne SEGUIN / Charlie BILODEAU - lubię ich program - jest energiczny, wesoły, ale też w dziwny sposób jedynie podkreśla, że dopiero co przeszli do seniorów.
5. Xiaoyu YU / Yang JIN - uwielbiam ten program! Egzotyczna muzyka idealnie współgra z urodą Xiaoyu (będę jak zdarta płyta, ale podejrzewam, że Xiaoyu to mój "łyżwiarski crush" hahaha :D). 8-)
6. Alexa SCIMECA / Chris KNIERIM - zobaczymy czy wezmą się w garść w dowolnym. Powoli się do nich przekonuję, więc życzę im awansu w dowolnym.
7. Cheng PENG / Hao ZHANG - jeden z lepszych programów w tym sezonie, więc szkoda, że nie pojechali go czysto. Trudno będzie im awansować, jeżeli Cheng znowu zawali skoki solo w dowolnym.
Soliści
1. Yuzuru HANYU - kiedy Yuzuru jest bezbłędny, to jest on w swojej kosmicznej lidze. Wszystkie megatrudne elementy wtapiają się w program, w choreografię - do tego dbałość o szczegóły, o podkreślenie każdego niuansu muzycznego (zwłaszcza poprzez pracę rąk w piruetach). W wywiadzie po SP Yuzuru zapytany o rekordowy wynik, uznał, że musi popracować nad sekwencją kroków, bo dostał tylko poziom 3 :hah: LOL cały Yuzuru
2. Javier FERNANDEZ - tak jak przypuszczałam poradził sobie z tremą lepiej niż w zeszłym roku. Skokowo niechlujnie, ale program pasuje do niego. Jednak 47 PCS to przesada....Tyle dostał Hanyu na NHK, albo Chan w Sochi. Od strony interpretacji wg mnie najlepszy był przejazd na CoC. W wywiadach przed zawodami wydawał się być bardzo pewny siebie, mówił, że interesuje go złoto, że czuje się na siłach, aby wygrać w Barcelonie. Ale teraz będzie mu bardzo trudno....
3. Boyang JIN - chyba Boyang mnie rozpuścił, bo co jak co, ale błędu przy 4Lz się nie spodziewałam

Podejrzewam, że stres zrobił swoje, ale cieszę się, że mimo wszystko wylądował na podium.
4. Shoma UNO - dobry program, trochę nieoczekiwany upadek po 4T. Ma realne szanse na medal, więc zobaczymy co pokaże w dowolnym.
5. Daisuke MURAKAMI - znowu zawalił kombinację. Niestety, ale na tle pozostałych niczym szczególnym się nie wyróżnia...ani w warstwie technicznym, ani w drugiej ocenie...
6. Patrick CHAN - tak jak pisałam wcześniej - miałam przeczucie, że zbombuje i tak się stało. Było bardzo nerwowo, niepewnie - spanikował nawet w piruetach. Zgubiło go to co Yuzuru na SC, czyli powtórzenie skoku w SP. Szczerze to mi go żal...bo z pewnością nie tak wyobrażał sobie powrót. Niby w wywiadach podkreśla, że nie interesują go medale, ale czy naprawdę tak jest? Każdy sportowiec, zwłaszcza tak utytułowany, chce wygrywać, chce być na szczycie. Trudno mi uwierzyć w to, że znów wchodziłby w reżim treningów bez zamiaru wygrywania każdych zawodów, w których stratuje.