ivi pisze:Nawet jeśli Chan za dużo otrzymał w komponentach w SkateCanada, wygrał zasłużenie, zatem żadna tragedia się nie stała.
Ivi, pozwól, ze się nie zgodzę - dla mnie się stała. Bo to kolejny raz gdy się pompuje punktację, by ustawić wynik. Niepokojące, że precedensy stały się zwyczajem.
Taaaa, ten X jest dobry, ale się posypać może, a ten Y może pojedzie fajniej i trudny program, no i nie daj borze szumiący wygra, no to walmy Xowi ile się da, niech ma chłopak, a co sobie i jemu będziemy żałować. Może ironizuję i nieco przejaskrawiam, ale tak to niestety wygląda.
Pomijając oczywiscie to, że na tych konkretnych zawodach Chan wygrał zasłużenie, bo w sp Yuzu się posypał. Ale z drugiej strony, czy nie było niejednokrotnie tak, ze ktoś z nastego nawet miejsca po SP awansował po świetnym FP? Np Mao w Soczi, czy wcześniej bodajże Menshow na medalową pozycję z 11? Czyli można. Ale tu się wytwarza taki za przeproszeniem "dupochron" dla tego co ma wygrać.
A konkretnie o zawodach? Yuko i Sasza w parach podobali mi się najbardziej. I cieszę się, że wygrali. Sui i Chan byli jacys zgaszeni.
Pozostałe pary mnie nie zachwyciły.
U pań - cóż, mnie najbardziej podobała się Rika. Może sp ma gorszy niż fp, może nie jest szybka, ale nie pogniewałabym się gdyby była pierwsza. Bo program fp Mao piękny, ale błędów sporo.
Elena wcale mi się nie podobala. Wyrosła, jest śliczna, ale ja nie widzę w niej elegancji. Jedzie tak chaotycznie, jakby się miotała. Do tego koszmarny wybór aranżacji muzyki.
Anna, och Anna. te jej upadki. Ma bardzo dobry program, fajnie go jedzie. Short też niczego sobie. I głupie błędy. Ech, szkoda mi jej. Będzie coraz trudniej dobić do reprezentacji, w Rosji konkurencja silna. Choć z drugiej strony, Liza, Elena i Julka w takich sobie formach, to kto wie. Bardzo bym chciała by Anna zdobyła medal na MŚ.
Panowie - Javi, och Javi. Zaczął jechać i cóż, już to widziałam, tylko strój miał inny. Zaczyna mnie denerwować tak jak Liza, styl stylem, ale wszystko na jedno kopyto też niefajne. No i jak pisałam, dostał nagle tak głębokich krawędzi jak Chan. Ciekawe jak ich potraktują w bezpośredniej rywalizacji :P
Pozostali panowie - cóż, 2 gie miejsce zasłużone, skoki trudne, poza tym tak sobie. Ale ogólne wrazenie ok. A 3cie, mnie nie porwał, ale było dobrze. Voronow cieniutko. Widziałam jeszcze Włocha (ogląałam na rai). Kocham Pink Floydów, program z werwą, ale skoki cieniutkie. No i ja nie lubię takiego typu urody. Stąd może lubię, ale nie mogę pokochać Javiego, bo dla mnie to nie męska uroda, a jedyni styl kelnersko - fryzjerski
