LittleLotte pisze:C/B to w ogóle odrębna kategoria, bo czegokolwiek by nie prezentowali, to nudzi mnie śmiertelnie.
mam tak samo, dlatego ich nie oglądam jak nie muszę :D
obejrzałam sobie pary mnie interesujące, znalazłam chwilę i uf, dało radę.
Kaliszek/Spodirev – podoba mi się ta nasza para, zwłaszcza że cały czas jadą bardzo uśmiechnięci i jak na nich patrzyłam też się przez to uśmiechałam :D wydaje mi się że pojechali lepiej niż na ME, przynajmniej tak mi moje niewprawne oko mówi. Trochę mi przeszkadzały jej fioletowe majtki, no ale to na szczęście nie ma wpływu na ich ocenę u sędziów (chyba?).
Sinitsina/Katsalapov – on dalej gra pierwsze skrzypce i nie ukrywam że patrzyłam głównie na niego, ale oglądało mi się ich lepiej niż ostatnio, jechali bardziej jako para a nie jako Nikita + partnerka. Szkoda że ostatnie twizzle były trochę nierówne, ale za to wykończenie podnoszenia jest b. ładne. Muzyka znana i ograna, ale daleko temu programowi do Łabędzia w wykonaniu Eleny i Nikity
Hubbel/Donohue – wydaje mi się, że Madison schudła, nie macie takiego wrażenia? Chyba że to sprawka ładnie skrojonej sukienki. Nie sprawia wrażenia takiej dużej przy nim, jak to miało miejsce w ostatnich latach. Podobają mi się w tym sezonie, zarówno SD jak i FD. Ładnie tu płynęli po lodzie.
Stepanova/Bukin – ach jak ja lubię ich twizzle :D mieli podnoszenie dobrze wkomponowane i w muzykę i w program. Pierwsza połowa tańca była dla mnie lepiej wykonana. Bardzo ich lubię i życzę im jak najlepiej ^^
Shibsy – byli super! Maia ma taki piękny uśmiech że daje to mi +100 do prezencji

pięknie pojechali, płynnie i lekko, dobrze że im własne ściany nie zaszkodziły a pomogły.
Weaver/Poje – on jest totalnie przystojny, ona piękna, razem na lodzie wyglądają idealnie, ale oglądam któryś raz w tym sezonie ten program i przyznam się, że dzisiaj nie wzbudził we mnie większych emocji. Może to przez muzykę, typową dla walca wiedeńskiego, może przez coś innego, nie wiem. W każdym razie byłam nawet odrobinę znudzona podczas ich występu. Pojechali, skończyli, udało im się… i tyle.
Cappellini/Lanotte – jestem ogromną fanką urody Anny i dla mnie w tej stylizacji wygląda jak Królewna Śnieżka na lodzie <3 sam występ bardzo w ich stylu, żywiołowy i pełen radości, ale tak jak w przypadku W/P nie zachwycił mnie jakoś bardzo.
Papadakis/Cizeron – hmmm jeśli mam być szczera, to na ME pojechali lepiej, tutaj imho byli trochę nerwowi, zwłaszcza ona, twizzle chyba też nie były najczystsze tego wieczoru. Może to tylko moje wrażenie ale to nie byli oni w swojej najlepszej wersji

Nie zmienia to faktu, że są cudowną parą i oglądanie ich to czysta przyjemność ^^ (zwłaszcza jego)
Coomes/Buckland – uwielbiam ich! Uwielbiam to, że zawsze mają ciekawe elementy w choreografii i to, że są bardzo akrobatyczną parą. Pamiętam ich na IO 2010 – to, co teraz prezentują, jest naprawdę niesamowite. Nie mogę się doczekać ich Muse *____* aha, czy oni nie zmienili muzyki? Wydaje mi się że jechali wcześniej do czegoś innego. Chyba że teraz pojechali na tyle dobrze, że wyparłam ich wcześniejsze przejazdy z pamięci ^^
Nie mogę trafić na SD
Gilles/Poirer, gdzie nie byłby wyłączony dźwięk

a oglądanie bez muzyki to nie to samo.
Fajnie, że są takie różnice punktowe, że jeszcze wszystko może się wydarzyć. Życzę zarówno Shibsom i P/C złota, a brązu komukolwiek byle nie Ch/B, sorry, ale nie moje klimaty.