Wyniki ankiety przedstawiają się bardzo obiecująco, ale jak pokazuje najnowsza historia zdobyć tytuł mistrzyni Rosji nie jest wcale aż tak łatwo. Adelina to już niemal specjalistka od krajowego czempionatu i można zakładać, że do Soczi przyjedzie w dobrej dyspozycji (nota bene mam wielką nadzieję, że tak właśnie będzie). Lena Radionowa to talent najwyższej jakości, co pokazała już w poprzednim sezonie. Jeśli pojedzie czysto to może powtórzyć osiągnięcie z ubiegłego sezonu. Widzę, że nikt nie wierzy w obronę tytułu przez Lizę, ale i ona w końcu musi się przełamać. Wiadomo, że w tym sezonie jeździ jej się ciężej, ale dziewczyna, która w wieku szesnastu lat miała na koncie cztery medale mistrzostw Rosji nie zapomniała z dnia na dzień jak się wygrywa. No i oczywiście nie można wykluczyć, że podczas mistrzostw będziemy świadkami kolejnego "objawienia". Ilu z was postawiłoby pięć lat temu na zwycięstwo dwunastoletniej wówczas Adeliny? A teraz liczba kandydatek do tytułu rewelacji zawodów jest większa niż kiedykolwiek: Sachanowicz (która podczas zawodów regionalnych uzyskała już wynik powyzej 200 punktów, co budzi szacunek nawet jak weźmiemy pod uwagę rangę zawodów i miejsce ich rozgrywania), Miedwiediewa, czy Sasza Prokłowa, którą chętnie widziałbym na podium, ale to chyba jeszcze nie ten czas. Jeśli już jesteśmy przy moich prywatnych sympatiach, to życzyłbym sobie udanego występu Anny Szerszak. O Alionie nie piszę celowo, bo mam nadzieję, że zawody w Soczi potwierdzą, że w rosyjskim łyżwiarstwie dokonała się wymiana pokoleniowa.
U panów niestety Rosjanie nie dominują tak, jak miało to miejsce w przeszłości, ale i tu oczywiście mam swojego faworyta, za którego będę gorąco ściskał kciuki. Jest to Adian Pitkiejew i nie obraziłbym się, gdyby podopieczny znanej skądinąd Eteri Tutberidze okazał się (podobnie jak w Fukuoce) rewelacją zawodów. Faworytem jednak na pewno nie będzie, bo do startu szykuje się cała czołówka. O ile taki Pluszczenko jest kompletną niewiadomą (choć oczywiście cały czas pozostaje jednym z głównych faworytów), to wszyscy widzieliśmy, jakie postępy w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy zrobił Kowtun. Także Gacziński i Mienszow są w stanie mocno namieszać w klasyfikacji, ale u nich akurat gorzej ze stabilizacją formy. Może być więc tak, że jeden przejazd pojadą na czysto, a później kompletnie się posypią (czego żadnemu z nich absolutnie nie życzę). A przecież jest jeszcze zwycięzca z Zagrzebia - Siergiej Woronow, który na początku grudnia wygrał z Gaczińskim o 20 punktów i też stał się jednym z poważnych kandydatów do podium. No i nie zapominajmy o czternastoletnim Saszy Pietrowie, ciekawi mnie jak wypadnie konfrontacja "młodych strzelb" Pietrow - Pitkiejew na neutralnym gruncie. Uff, to może z tymi Rosjanami jednak nie jest aż tak źle?
Dla wszystkich zainteresowanych - lista startowa:
http://fsrussia.ru/upl/ckeditor/3199622.pdf