Seriale

Czyli wszystko to co nie pasuje do innych kategorii :)

Moderatorzy: LittleLotte, Haley452, Kathiea, Poice, Hortensja, kasik8222

Awatar użytkownika
Hortensja
Posty: 610
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Paryż

Seriale

#211

Post autor: Hortensja » 1 miesiąc temu

kasik8222 pisze:
1 miesiąc temu
Wiem, trochę się zmienił od tego czasu. Mnie w ogóle było żal Harrego chociaż większość oglądających jara się Bennym. Beth to się raczej do związków nie nadawała. W każdym serialu Netflixa jest taki facet jak Harry, stara się biedak, a dziewczyna i tak woli jakiegoś bad boya. Na szachach się nie znam, więc jak coś było nie tak w tym aspekcie to nawet nie zauważyłam. Ja Dorocińskiego uwielbiam od dawna, cieszę się, że nie musi już grać tylko gangsterów lub policjantów, nie ma wykształcenia aktorskiego ( w ogóle podobno ma tylko technikum), ale jakoś mu to nie przeszkadza. Podobał mi się w nieco zapomnianym "Ogrodzie Luizy".
Benny? Oj nie nie, ani fizycznie, ani z charakteru. Tzn fajnie te postac stworzyli, ale juz pomijajac wszystko, ten aktor zawsze w mojej glowie zosyanie jako "ten chlopak z Love Actually", on mimo swojego wieku nadal wyglada na 12 lat.

Ja nie zrozumialam historii z dziennikarzem- jak sie pojawia w ostatnim odcinku, oboje sie przepraszaja, za co? I generalnie gadalam z kolezankami i zadna nie zrozumiala :D Wiec cos tam zle pokazali. Ale fajna chemie mieli miedzy soba.

A co do Beth i zwiazkow- mysle, ze ten serial jest miedzy innymi o tym, ze ona musi sie nauczyc relacji z ludzmi, historie zycia miala dziwna, a talent tez nie pomaga w takich sytuacjach. Ona szuka, chce, ale nie umie za bardzo obcowac z ludzmi. Jednak widac, ze ma szanse sie tego nauczyc.
"Can you argue with those placements? Of course. This is figure skating. Arguing is the best part."

Awatar użytkownika
kasik8222
Posty: 2548
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Wrocław

Re: Seriale

#212

Post autor: kasik8222 » 1 miesiąc temu

Dziennikarz był chyba gejem, tak go odbiera wielu widzów, ja sama w pierwszej chwili nie wyłapałam. W tamtych czasach w Stanach to było chyba nawet karane. Nie powiedziano tego wprost, ale też tak to raczej chcieli pokazać. W jednych pokoju hotelowym z "kolegą"...Może dziennikarz przez chwilę miał "wątpliwości", chemia między nimi najlepsza, rzeczywiście. Anya Taylor Joy "kradnie" dla mnie cały ekran.
"I guess God decided it was too early for me to quit and sent me Tanya"

tatianalarina
Posty: 112
Rejestracja: 5 lat temu
Kontakt:

Seriale

#213

Post autor: tatianalarina » 1 miesiąc temu

kasik8222 pisze:
1 miesiąc temu
Ja Dorocińskiego uwielbiam od dawna, cieszę się, że nie musi już grać tylko gangsterów lub policjantów, nie ma wykształcenia aktorskiego ( w ogóle podobno ma tylko technikum), ale jakoś mu to nie przeszkadza. Podobał mi się w nieco zapomnianym "Ogrodzie Luizy".
Chyba go z kimś mylisz, Dorociński skończył PWST w Warszawie. https://www.terazteatr.pl/artysci/marci ... i,bio,1364

Awatar użytkownika
kasik8222
Posty: 2548
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Wrocław

Re: Seriale

#214

Post autor: kasik8222 » 1 miesiąc temu

Zasugerowałam się jednym z wywiadów gdzie mówiono o nim jako o absolwencie technikum i stąd mój błąd.
"I guess God decided it was too early for me to quit and sent me Tanya"

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 1960
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Seriale

#215

Post autor: yenny » 1 tydzień temu

Hejka. Jestem właśnie po przeczytaniu i obejrzeniu Gambitu. Ja - jak to ja - jak wiem, że coś jest "na podstawie" to nie obejrzę, póki nie przeczytam. No i powiem tak, ze serial super, od aktorów, przez scenografię, stroje, klimat i muzykę, ale jakbym nie przeczytała książki to zachwycałabym się bardziej. Trochę zmian by udramatyzować, ale paradoksalnie - serial to łagodniejsza wersja książki. W książce jest i więcej o uzależnieniu i autodestrukcji i o tym jak w latach 50/60 funkcjonowały sierocińce i jest też wątek molestowania pomiędzy wychowankami - co prawda epizodyczny, ale jest.
Moim zdaniem Beth to klasyczny przypadek lekkiego Aspergera. Wyobcowanie, szczerość aż do bólu,niechęć przed kontaktami fizycznymi (w książce jest o tym więcej), problemy z komunikacją, interreakcjami społecznymi no i do tego geniusz. Oczywiście piszę na podstawie książki. Choć w serialu też wiele zachowań charakterystycznych dla spektrum autyzmu można zaobserwować.
Co do Townesa, to - znów opierając się na książce - ja nie odczułam, że był gejem, raczej dżentelmenem :-) ale w książce wątek ich znajomości jest nieco inny niż w serialu. Inaczej też przebiega znajomość z Jolene, ta dziewczyna pełni zupełnie inną rolę w życiu Beth niż w serialu.
Ale co by nie pisać i nie porównywać - polecam i książkę i serial. Warto.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

Awatar użytkownika
kasik8222
Posty: 2548
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Wrocław

Re: Seriale

#216

Post autor: kasik8222 » 1 tydzień temu

Zakończenie słodko-pierdzące, super Dorociński, kochany Harry, świetnie oddany klimat lat 60-tych i roli kobiety wtedy w Ameryce. Zgadzam się,że Beth to Asperger, tak jak główna bohaterka "Mostu nad Sundem". Inna sprawa, że Asperger nie oznacza z automatu geniuszu, coś takiego tylko w filmach. Może oznaczać ponadprzeciętne zdolności analityczne, obsesyjne zainteresowania, dosłowne rozumienie wielu rzeczy, życie według schematów, ale nie każdy to zaraz geniusz. W filmach i serialach autysta to zawsze albo geniusz albo dziwak, pokazuje się medialne przypadki, a to nie jest wszystko takie proste. Ja zaraz będę oglądać "Pustina", podobno dobre/lepsze jak Belfer. Lubię czeskie filmy, ale serialu jeszcze żadnego nie widziałam. No i 4 szybkie odcinki "Roadkill" z Hugh Laurie, House of Cards to nie było, ale zgrabne, nie nudne, dobrze zagrane.
"I guess God decided it was too early for me to quit and sent me Tanya"

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 1960
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Seriale

#217

Post autor: yenny » 1 tydzień temu

No oczywiście, że nie każdy to geniusz, ale zdarza się i o wielu genialnych wynalazcach/naukowcach i nie tylko dziś mówi się jako o autystach lub aspergerowcach. Np. o Lionel Messim, Anthonym Hopkinsie, Daryll Hanach czy Danie Akroydzie. Autystą/apergerowcem byli Andy Whorhol, Emili Dickinson, Darwin czy Einstein. Więc w filmach czy serialach osoby autystyczne pokazuje się jako wysokofunkcjonujące lub genialne - jest to jeden z zabiegów by oswoić społeczeństwo z tym zjawiskiem. Bo dla mnie to nie choroba - temat mi bardzo bliski, bo wśród najbliższych mam kogoś u kogo zdiagnozowano Aspergera. Obecnie to już prawie dorosły chłopak, z genialną pamięcią i nie do pobicia w ortografii. Ale inne problemy nie pozwalają określić go jako "wysokofunkcjonującego" bo nie dałby rady żyć sam. I choć jest kochany, a jego matka mówi, ze mam na niego duży wpływ i super podejscie, to jest mi czasem cieżko do niego dotrzeć. A pandemia i izolacja niestety powoduje spore cofnięcie się w rozwoju społecznym.
Wracając do Gambitu - końcówka względem książki zmieniona bardzo, historia jej dzieciństwa to autorski pomysł scenarzystów, bo w książce niemal nic z tych jej wspomnień nie miało miejsca. Podobnie jak relacje Beth z Townsedem.
Thomas, czyli serialowy Ben się nie zmienia, jak miał 10 lat wyglądał tak samo jak obecnie - mnie najbardziej kojarzy się z rolą Jojena Reeda w Grze o tron i trudno bylo mi dojrzeć w nim genialnego szachistę. Z kolei Harry Melling grający Harrego Beltika zmienił się tak, że bez problemu widziałam w nim postać którą gra. On w ogóle tak bardzo odszedł od roli Dudleya, że aż trudno go sobie przypomnieć jako rozpieszczonego głupawego chłopaczka. Jest rewelacyjnym aktorem i bardzo lubię go ogladać.

A Most nad Sundem uwielbiam i Sagę też. :-) Znamienna jest scena pokazująca bezgraniczną szczerość i dosłowność w relacjach autystów z ludźmi - chodzi o tą, gdy bodajże w ostatnim sezonie Saga przesłuchuje małżeństwo i widzi inny kolor oczu u dziecka niż u rodziców. Bezcenne. Szokujące, ale bezcenne.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

Awatar użytkownika
kasik8222
Posty: 2548
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Wrocław

Re: Seriale

#218

Post autor: kasik8222 » 1 tydzień temu

Też mam w swoim otoczeniu osoby z autyzmem, chodzi mi też o to, że nie każdy autysta jest wysokofunkcjonujący, wręcz przeciwnie, o niskofunkcjonujących autystach, osobach często niemych, chodzących do szkół specjalnych jakoś filmu się nie kręci i z jednej strony to dobrze, że Hollywood bierze temat na tapetę i z nim oswaja, a z drugiej jednak powiela się stereotypy, chociażby Sam z serialu Netflixa "Atypowy" to też kolejny Aspergerowiec, autyzm nie zawsze jest "fajny", często jest dramatem wpływającym na życie całej rodziny.
Wracając do seriali, obejrzałąm "Sukcesję" i się nią nie zachwycam, owszem, ciekawie ukazane relacje rodzinne, toksyk na maxa, biedni bogaci ludzie, ale intrygi to tam za dużo nie ma i tego mi brakuje, serial dość wulgarny co też nie każdemu odpowiada. Kupiłąm ostatnio sporo książek i bardziej tu się "ukulturalniam ostatnio", napiszę też coś w odpowiedniej zakłądce.
"I guess God decided it was too early for me to quit and sent me Tanya"

Awatar użytkownika
Hortensja
Posty: 610
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Paryż

Seriale

#219

Post autor: Hortensja » 1 dzień temu

yenny pisze:
1 tydzień temu

A Most nad Sundem uwielbiam i Sagę też. :-) Znamienna jest scena pokazująca bezgraniczną szczerość i dosłowność w relacjach autystów z ludźmi - chodzi o tą, gdy bodajże w ostatnim sezonie Saga przesłuchuje małżeństwo i widzi inny kolor oczu u dziecka niż u rodziców. Bezcenne. Szokujące, ale bezcenne.
Dla mnie najbardziej charakterystyczna jest scena jak ten jej towarzysz radzi Sadze pochwalic czasem swoich pracownikow jak zrobia cos dobrze, a ona pyta "dlaczego". I potem jak ich chwali, ale widac, ze zupelie tego nie umie robic. To jest po prostu taki brak zdolnosci socjalnych w pigulce.
"Can you argue with those placements? Of course. This is figure skating. Arguing is the best part."

Awatar użytkownika
kasik8222
Posty: 2548
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Wrocław

Re: Seriale

#220

Post autor: kasik8222 » 14 godzin temu

Jestem po 4 odcinkach "Pustiny" (czy tam "Pustkowie"), ktoś napisał o tym serialu, że o każdym odcinku ma ochotę wejść pod prysznic, wszędzie brud, smród, bieda, patologia, masz poczucie, że wszystko się tam lepi i zaraz się do czegoś przykleisz, ale ten klimat to właśnie przewaga "Pustiny" nad "Belfrem". No i nastolatków grają nastolatki, a nie 25-latkowie udający uczniów. Serial wart polecenia chyba, że jesteście wrażliwi na piękno, to sobie odpuście, tam nie ma ani jednej ładnej rzeczy czy ładnego człowieka.
"I guess God decided it was too early for me to quit and sent me Tanya"

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 1960
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Seriale

#221

Post autor: yenny » 13 godzin temu

Ja obejrzałam dwa sezony "The sinner" z Billem Pullmanem i powiem, że nawet ok. Zwłaszcza pierwszy sezon z Jessicą Biel.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Hyde Park”