Przed igrzyskami i po igrzyskach - ogólnie

Awatar użytkownika
holloko
Posty: 431
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Londyn
Kontakt:

#16

Post autor: holloko » 2 lata temu

Pół biedy janusze i grażyny, gorzej że taki stabloidyzowany, agresywny styl dyskusji promują "poważne" media. Serio, próbowałam znaleźć jakąś sensowną analizę dlaczego polski sędzia dał za mało jednemu lub za dużo drugiemu - zakładam, że tak jak w łyżwiarstwie, istnieją jakieś zasady za co się dodaje lub odejmuje punkty i ile - ale gdzie tam, wszędzie tylko jeden argument - narodowość sędziego.
Rozumiem patriotyzm, ale męczy mnie właśnie taka narracja że wyniki sportowe miałyby być jakimś wyrównaniem rachunków w kwestiach historycznych czy politycznych i w ogóle kwestią honoru całego narodu. Oni i tak wystarczająco to przeżywają, nie trzeba im dorzucać cierpienia za miliony, bo to na pewno nikomu nie pomoże, a raczej może zaszkodzić.

A z plusów - uwielbiam koreańską publiczność! Zdaje się że nie są to fani łyżwiarstwa, i są tak uroczo ekstatyczni z powodu każdego elementu ;)
"I'm not someone who believes in fate but I wondered if there's any meaning of this. If there is, I allow myself to go on. I have nothing to stop me, and I can make decisions myself so I can do it right there, at that very moment."

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 1937
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#17

Post autor: yenny » 2 lata temu

Hej. ja w ten weekend dopiero dooglądałam częściowo ZIO. Nie nagrałam jednak pokazów. I stąd moja prośba - ma ktoś link do całej transmisji? I pytanie, czy Aliona i Bruno nie brali udziału w pokazach?
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

justyna
Posty: 786
Rejestracja: 5 lat temu
Kontakt:

#18

Post autor: justyna » 2 lata temu

Oni i Hubbell Donohue wycofali się z powodu choroby partnera. Maddie była chora, ale nie wiem dokładnie co z Alioną i Brunem.

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 1937
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#19

Post autor: yenny » 2 lata temu

Dzięki. O Mad i Zacharym wiedziałam, ale o Alionie i Bruno jakoś przegapiłam, a na yt na tych krótkich filmikach ich nie widać.

[ Dodano: 2018-03-09, 22:10 ]
Nie zobiłam jeszcze podsumowania. Ogólnie - ZIO w Korei są zupełnie w odbiorze różne niż tego co się spodziewałam. Marzyłam o pewnych rozstrzygnięciach i spełniły się w 3/4.

Pary. Do końca wierzyłam w złoto dlaALiony, choć wiedziałam, jak bardzo to będzie trudne do zrealizowania. Zwłaszcza po sp. Przed ZIO bałam się o Alionę, jej ambicję, próby skakania czegoś, co jest nieosiągalne. Paradoksalnie, bardziej wierzyłam w Bruno. On nie miał nic dp stracenia - Aliona wszystko. Po sp byłam zaskoczona, ale jakoś wierzyłam w nich. Nie wiem skąd miałam ten przebłysk optymizmu, po prostu uważałam, że nie może być inaczej jak to, że Aliona wygra ten upragniony złoty medal. Przypominał mi sie A. Dymitriew z Kazakową, gdzie też gro fanów pukało się w czoło. Balam się cokolwiek napisac, by nie zapeszyć, ale w końcu napisałam, że wierzę, do końca i może benzadziejnie. Rano bałam się sprawdzić wyniki. W końcu zerknęłam i zobaczyłam, że Justyś aktualizowała temat. Jejku, jak ja się cieszyłam. Tak jak w przypadku Tessy i Scotta.
W ogóle to Artur jest dla mnie taką kompilacją Aliony i Scotta. Aliony, bo zrealizował coś, co dla ogółu było nierealne i wywoływało pukanie się w czoło, Scotta - bo spełnił marzenia o 2gim olimpijskim złocie.
O nikogo się nie bałam tak jak o Tessę i Scotta. Dla mnie, przy bezbłędnym przejeździe zasługiwali na złoto, ale drzałam o sędziów. Udało się, choć z aferą zapinkową.
Ja nigdy nie uwierzę, w winę kogolwiek z otoczenia Tessy i Scotta. Złoto cieszy. Ze wzgledu na nich. Codziennie ogladam program ALiony i Bruna i Tessy i Scotta.
Widzieliście może film nagrany jak rodzina Bruna mu kibicowała? Ja wyję w niebogłosy ilekroć oglądam. Podobnie jak na MR Tessy i Soctta. Miny Soctta - bezcenne. Kocham go :00:
cdn

[ Dodano: 2018-03-10, 15:30 ]
Wracając do filmu z kibicowania Brunowi, powiem Wam, że filmik jest naprawdę wzruszający. Ale najbardziej za serce chwyta ten szloch Aliony. Mam nadzieję, że przyjadą na MŚ, w ogóle ja bym ich jeszcze pooglądała. Przyjemnie patrzeć jak z topornego misia-pysia Bruno stał się niemal równorzędnym partnerem. I jak dobrze z nim czuje się Aliona.
Z tego co się mówiło i mówi Gabi i Guliame będą dalej jeździć, przerwy nie robią. Mam nadzieję, że nie są to mylne informacje, bo bardzo ale to bardzo chcę ich dalej oglądać. Taką miłością jak Tessa i Scott nie będą, ale są parą z marzeń - przeuroczy, przesłodcy i w ogóle prze :) Tylko niech raz zmienią rytm ;)
Natalia i Maks będą mieli szansę poprawić wynik na MŚ - bo wiadomo już, ze dwóch par zabraknie, więc może pierwsza 10??? Oby!
Cieszy mnie też wygrana Yuzuru. Chłopak co prawda nieco stracił tego uroku świeżości, no i jednak powtarzanie programów to nie do końca jest to co chcę oglądać. Obronił się, bo nie dość, że technicznie poszedł do przodu to i pozmieniał program. W każdym razie u mnie zawsze ma plusa za ambicję, za doskonalenie się i umiejętność spięcia tyłka w najważniejszych momentach. Oby wyleczył swoje kontuzje, w sumie młody jest, może jeszcze jeździć.
Tylko właśnie ta refleksja, skakanie tych kosmicznych ewolucji sprawia, ze drastycznie obniża się wiek w którym zawodnicy kończą kariery. Javi to wyjątek. Bo już Patrick odpuścił quady, skacze tylko tl. Właśnie, Patrick. Oprócz Yuzu, Javiego to ktos na kogo czekałam i patrzyłam z wielką przyjemnością. Z wielu powodów, jednym z nich jest fakt, że uświadomił mi jak można się mylić. Na swoją obronę mam to, że w okolicach 2010 i później roku oprócz doskonale jeżdzącego Patricka było takich panów więcej - Plusz bywał, był Daisuke. Bywali panowie lepsi, w skokach też, a wygrywał Patrick niekoniecznie wtedy gdy powinien. Ale jak zrobił przerwę, jak wrócił - doceniłam jego jazdę, podobnie było zresztą z Karoliną, różnica tylko taka, że sympatia do Patricka została, a do Karo - nie do końca.
Ale np. przed Soczi bardzo, ale to bardzo nie lubiłam Kati i Dimy, a obecnie bardzo ich lubię i ich tegoroczny program był jednym z moich ulubionych. Także tego - nigdy nie mów nigdy ;)
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 1937
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#20

Post autor: yenny » 1 rok temu

Dziś 20 lutego, czyli rok od finału tańców na olimpiadzie. Pamiętam te chwile całkowicie, jak wstałam, zajrzałam na to co się dzieje w tv, jak jak jechałam do pracy i z kilkuminutowym opóźnieniem oglądałam zawody, jak wyłam w busie z radości... Obejrzałam właśnie powtórkę z Pjonczangu, dwie ostatnie grupy, i och, jak mnie to zachwyca. Emocje te same co rok temu, drżenie serca i rąk, radość i nerwy, a teraz płacz, że nie zobaczę już w zawodach Tessy i Sotta.
I wiecie co, zamiast Szibsów wolałabym by medal zdobyli Katia i Dima, bo setnym obejrzeniu finału moim zdaniem oni o wiele bardziej zasługiwali na medal.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Igrzyska Olimpijskie 2018”