Zawody

Wszystko o ME :-)
Awatar użytkownika
yenny
Posty: 2002
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#61

Post autor: yenny » 2 lata temu

Haley, nasza jednomyślność mnie przeraża <boisie> Pod całym kawałkiem o P/C i naszych ulubieńcach podpisuję się w 200%
Tak sobie oglądam na yt programy i czytam komentarze pod występem Natalii i Maksa i ktoś napisał:

Cytuję - "their skating skill is not good , but in technic they are strong !!! All is level 4 ( only step sequence ) they have all the keypoints in tango romantic, the only couple !!! :)&#65279; "

Jeżeli dobrze rozumiem, to ta osoba napisała, ze mają złe SS czyli podstawę. Faktycznie komponentami odstają od czołówki i może przydałoby się jeszcze w tym kierunku pójść. Ale co by nie pisać, to zasłużyli na wysokie miejsce, najbardziej podobało mi się, ze pomimo ciężkiego wchodzenia w sezon, błędów i nie najlepszych ocen przystąpili do zawodów pewnie, odważnie i bez kompleksów. I to się chwali <buzki>
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

Awatar użytkownika
Haley452
Posty: 655
Rejestracja: 7 lat temu
Kontakt:

#62

Post autor: Haley452 » 2 lata temu

Rzeczywiście, trochę to tak wygląda, jakby dokładnie wiedzieli, że te programy wymagają najeżdżenia i dość spokojnie podeszli do tych słabszych wyników z początku sezonu, bo wiedzieli, że forma przyjdzie w odpowiednim momencie. Ale naprawdę brawa za to, jak wytrzymali dwukrotny start w ostatniej grupie, wśród, jak by nie było, dużo mocniejszych par.
"Perfection is not just about control. It's also about letting go."

tatianalarina
Posty: 143
Rejestracja: 6 lat temu
Kontakt:

#63

Post autor: tatianalarina » 2 lata temu

Javi zaserwował odgrzewane kotlety na zawodach, ale na pożegnanie na galę zrobił nowy program, taki liryczny, aż mi się oczy zaszkliły ;( Będę tęsknić. Dobrze, ze oparł się pokusie pokazania Supermana.

Podobał mi się również galowy program Aliny, zresztą po ubiegłorocznym, który oglądałam z zażenowaniem (piętnastolatka udająca Grace Jones, nie wiedziałam, gdzie oczy podziać) wszystko byłoby lepsze. Szkoda, że realizator popsuł jej sztuczkę na końcu. Może zagra w tej dziewczynie krew tatarska i wyrwie się spod wpływu Eteri. Sądzę, że bardzo wiele zależy od tego, jak da sobie radę Miedwiediewa. Jeżeli do przyszłego sezonu nie wróci do reprezentacji, to inne dziewczyny dojdą do wniosku, że opór nie ma sensu, trzeba robić, co trenerka i federacja każe i pogodzić się z odejściem na sportową emeryturę przed osiemnastką.

Co do P/C, macie rację, że ich FD są na jedno kopyto. Może wychodzą z założenia, że całą energię zachowują na to, co ISU wymusi od nich do pokazania w RD w danym sezonie, a na FD robią to, co lubią najbardziej.

Awatar użytkownika
kasik8222
Posty: 2607
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Wrocław

#64

Post autor: kasik8222 » 2 lata temu

Tańce to nie jest moja konkurencja (chociaż w moim top ten wszec hczasów całkiem sporo tańców, ale tych z lat 90-tych), ale ja nie o tym. Myślę, że jak najbardziej trzeba się zastanawiać nad nowymi współpracownikami polskiej pary. Wszyscy polscy zawodnicy mieli ten sam problem. Polski trener, często ten sam od początku, doprowadza zawodnika do pewwnego poziomu, a potem już tylko stanie w miejscu i patrzymy jak kolejne pary, hen hen za Polakami, zaczynają ich wyprzedzać. Tak było z Siudkami i z samą Sylwią i Sebastianem. Dorota i Mariusz decyzję o współpracy z Gauthierem podjęli i tak o 2-3 lata za póżno. Filipowski to jeszcze inna historia, bo i startował w czasach żelaznej kurtyny. Pani Iwona nie była w stanie nauczyć Mariusza więcej, a on z nią pracował 20 lat, zdecydowanie za długo.
"I guess God decided it was too early for me to quit and sent me Tanya"

justyna
Posty: 786
Rejestracja: 6 lat temu
Kontakt:

#65

Post autor: justyna » 2 lata temu

Haley452 pisze:Dopiero teraz mogę napisać swoje przemyślenia.



Tańce:
Wielkie brawa dla Natalii i Maksa! <brawo> Przyznam się bez bicia, w życiu się nie spodziewałam takiego rezultatu. Muszę odszczekać, bo wróżyłam im zabetonowanie pod koniec pierwszej dziesiątki, a tu taki fantastyczny wynik. Przydałoby im się może trochę więcej tempa w niektórych elementach, ale generalnie zaprezentowali się świetnie. I tylko teraz odwieczne pytanie, ile jeszcze Sylwia jest w stanie ich nauczyć. Uważam, że naprawdę przydałyby im się chociaż jakieś konsultacje z jakimiś uznanymi zagranicznymi trenerami / choreografami. Niech Sylwia sobie tam dba, żeby dalej łapali czwarte poziomy, bo na tym się zna, ale czy jest w stanie sama wprowadzić ich na jeszcze wyższy poziom?

Co do pozostałych, to najbardziej podobali mi się Hurtado/Khaliavin, a także trzecia para francuska, G/T. Program SinKatsów w ogóle mi się nie podoba, w ogóle coraz bardziej mnie irytuje ta para, ta bezpłciowość i omdlewanie Viktorii, ta jej uległość wobec Nikity. Mam ochotę ją chwycić i potrząsnąć, żeby jakieś życie z niej wykrzesać. S/B też jakoś mnie nie zachwycają, w ogóle czy tylko dla mnie Viktoria i Aleksandra są prawie identyczne? Co do Francuzów, to oczywiście wszystko pięknie i cudownie, ale ta powtarzalność odbiera jakieś 50% przyjemności z oglądania ich. W przypadku takich V/M i D/W pamiętam każdy ich taniec dowolny od 2007 roku do końca kariery. A tańce P/C zlewają się w jedno, nie mam pojęcia, co oni jechali rok, dwa, trzy lata temu. Trochę to słabe, że tacy mistrzowie nawet nie próbują wyjść ze swojej strefy komfortu. I przez to, mimo swoich osiągnięć, dla mnie nigdy nie będą legendami na miarę tych dwóch wspomnianych par.
Wiesz co Hayley. Internety się z nutką wredności zbijają, że Viktoria to taka Sasza dla ubogich, więc w sumie nie tylko ty masz takie wrażenie xD Mnie P/C zaczęli irytować tak naprawdę dopiero w tym sezonie. Jak mi Jeremie powiedział, że to znowu jest contemporary. Bo akurat sezon poolimpijski to jest właśnie miejsce na eksperyment, a ci znowu bezpieczni i zamknięci w bańce która przynosi im punkty i kolejne rekordy. Wszyscy pieją na korzyść Guilliaume'a, a widać że w tym sezonie te plecy mocno dają mu się we znaki, bo już takim księciem łyżew nie jest. W mizerii i powtarzalności programów zginął fakt, że Gabi zrobiła niesamowity postęp w podstawowej łyżwie. Ich poprzednie programy szło ze sobą odróżnić przede wszystkim dlatego, że miały w sobie jakąś emocję/niosły jakąś historię. Przy tym tracę skupienie po około 30 sekundach programu, na tyle że sezon się prawie kończy a ja nie jestem wam w stanie powtórzyć kolejności elementów. Jestem ciekawa jakby wypadli w eksperymencie NBC (które to chyba pod lodem zatopiło mikrofony, tak żeby było słychać dźwięk łyżwy) bo Tat twierdzi, że oni są tacy bezzwuczni. Swoją drogą zróbcie sobie eksperyment i spróbujcie zatrzymać na stopklatce ujęcie z twizzli w ich wykonaniu. Ona się kręci pół sekundy wcześniej a uzyskują efekt synchro, bo otwierają pozycję w tej samej chwili.
Ja tam Saszki i Wanii materiał w tym sezonie kocham całym serduszkiem i bardzo się cieszę, że w końcu jest srebro i środkowy palec w stronę rosyjskiej federacji, która dalej mści się na Saszy (ciekawe kiedy im się znudzi).
Cieszę się z powodu Charlene i Marco, bo w końcu mają kasę na ślub no i ich tango jest warte medalu. La La Land mnie nie przekonuje, ale i tak ich lubię bardzo.
Hiszpańskie wojny dla H/K i się z tego powodu bardzo cieszę. Smart/Diaz mieli fajny potencjał, ale myślę, że to co dostają do jeżdżenia kompletnie nie oddaje im sprawiedliwości. Drugi rok z rzędu ciekawe RD i FD które zapominasz jak tylko stają w końcowej pozie. Do tego Olivia jest dość wredna w stosunku do kolegów z kadry w social mediach... Nie powiedziałabym w życiu, że Pink Floyd i Harry Styles dają radę razem, a jednak.
Co do naszych znacie moje zdanie. Ja błagam o inne spojrzenie, bo moim zdaniem Sylwia nauczyła ich już wszystkiego co mogła. Chociaż bardzo szanuję, że zmusza ich żeby co roku robili coś innego i pokazywali widzom jakiś trochę inny styl. Aż zaraz sobie posłucham co Tarasowa o nich mówi, bo na Rostelecomie mówiła, że ona rozumie że łyżwiarstwo u nas się słabo rozwija, ale według niej powinno nas być stać na więcej. Trochę się zgadzam, bo twizzle przynajmniej są stabilne, ale dalej można przejechać pomiędzy nimi rolbą. Aha Tat twierdzi, że śmiesznie stawiają nogi, żeby uniknąć czegoś (tu nie rozumiem). Poza tym, że trzeba jeździć z duszą i ona nie bardzo rozumie czego taniec dowolny tej pary dotyczy. Czy to jakieś kukły które ożyły, czy co? No i że ich podnoszenia są proste (aż się ciśnie na usta pytanie to jakie są podnoszenia P/C których Tat już chwali)
Fabrizio Pedrazzini z Rai z kolei mówił, że mega się o nich mówiło po RD w biurze prasowym i ludzie byli mega zdziwieni co tu się stało się dlaczego tylko oni 1TR4,2TR4 i w ogóle jak.
Do tego zastanawiam się nad odpaleniem jakiegoś gofundme żeby im zafundować profesjonalne cięcie muzyki, bo to Two Feet które się urywa w pół frazy jest mocno irytujące.
Co do duetów tanecznych cieszą mnie też bardzo postępy duetu Tuurkilla Versluis. Mają w sobie taką fajną lekką jakość.

Co do solistów biedna Alina :( Zostanie odstrzelona jak kontuzjowany koń wyścigowy najpóźniej na koniec sezonu i nic się z tym nie da zrobić. Bardzo sie cieszę z wygranej Sonii, bo moją uwagę przyciągnęła już na JGP bawiąc publiczność swoją HavaNagilą. Dziewczyna jest solidna i bardzo dobrze umie sprzedać swój materiał. Chwali się. Zwłaszcza, że nie wszyscy mają odwagę i jaja żeby wykorzystać taką okazję jak ona dostała.
Podobała mi się również Viveca. Fajnie, że nawiązuje ktoś do czasów Kiiry i Laury, pomimo tego że ma taką muzykę jaką ma prezentuje ją na tyle dobrze, że mogę jej to od ręki wybaczyć.
Ofc cieszę się, że Vanessie i Morganowi się w końcu udało. No i Sasza z Dimą <3

Soliści... Misza :( Ktoś wie jak jego nadgarstek? Pluszcz jako taktowny człowiek po FS powiedział, że możnaby wysłać tam i jego i Jagsa i nic by to nie zmieniło.

justyna
Posty: 786
Rejestracja: 6 lat temu
Kontakt:

#66

Post autor: justyna » 2 lata temu

Haley452 pisze:Dopiero teraz mogę napisać swoje przemyślenia.



Tańce:
Wielkie brawa dla Natalii i Maksa! <brawo> Przyznam się bez bicia, w życiu się nie spodziewałam takiego rezultatu. Muszę odszczekać, bo wróżyłam im zabetonowanie pod koniec pierwszej dziesiątki, a tu taki fantastyczny wynik. Przydałoby im się może trochę więcej tempa w niektórych elementach, ale generalnie zaprezentowali się świetnie. I tylko teraz odwieczne pytanie, ile jeszcze Sylwia jest w stanie ich nauczyć. Uważam, że naprawdę przydałyby im się chociaż jakieś konsultacje z jakimiś uznanymi zagranicznymi trenerami / choreografami. Niech Sylwia sobie tam dba, żeby dalej łapali czwarte poziomy, bo na tym się zna, ale czy jest w stanie sama wprowadzić ich na jeszcze wyższy poziom?

Co do pozostałych, to najbardziej podobali mi się Hurtado/Khaliavin, a także trzecia para francuska, G/T. Program SinKatsów w ogóle mi się nie podoba, w ogóle coraz bardziej mnie irytuje ta para, ta bezpłciowość i omdlewanie Viktorii, ta jej uległość wobec Nikity. Mam ochotę ją chwycić i potrząsnąć, żeby jakieś życie z niej wykrzesać. S/B też jakoś mnie nie zachwycają, w ogóle czy tylko dla mnie Viktoria i Aleksandra są prawie identyczne? Co do Francuzów, to oczywiście wszystko pięknie i cudownie, ale ta powtarzalność odbiera jakieś 50% przyjemności z oglądania ich. W przypadku takich V/M i D/W pamiętam każdy ich taniec dowolny od 2007 roku do końca kariery. A tańce P/C zlewają się w jedno, nie mam pojęcia, co oni jechali rok, dwa, trzy lata temu. Trochę to słabe, że tacy mistrzowie nawet nie próbują wyjść ze swojej strefy komfortu. I przez to, mimo swoich osiągnięć, dla mnie nigdy nie będą legendami na miarę tych dwóch wspomnianych par.
Wiesz co Hayley. Internety się z nutką wredności zbijają, że Viktoria to taka Sasza dla ubogich, więc w sumie nie tylko ty masz takie wrażenie xD Mnie P/C zaczęli irytować tak naprawdę dopiero w tym sezonie. Jak mi Jeremie powiedział, że to znowu jest contemporary. Bo akurat sezon poolimpijski to jest właśnie miejsce na eksperyment, a ci znowu bezpieczni i zamknięci w bańce która przynosi im punkty i kolejne rekordy. Wszyscy pieją na korzyść Guilliaume'a, a widać że w tym sezonie te plecy mocno dają mu się we znaki, bo już takim księciem łyżew nie jest. W mizerii i powtarzalności programów zginął fakt, że Gabi zrobiła niesamowity postęp w podstawowej łyżwie. Ich poprzednie programy szło ze sobą odróżnić przede wszystkim dlatego, że miały w sobie jakąś emocję/niosły jakąś historię. Przy tym tracę skupienie po około 30 sekundach programu, na tyle że sezon się prawie kończy a ja nie jestem wam w stanie powtórzyć kolejności elementów. Jestem ciekawa jakby wypadli w eksperymencie NBC (które to chyba pod lodem zatopiło mikrofony, tak żeby było słychać dźwięk łyżwy) bo Tat twierdzi, że oni są tacy bezzwuczni. Swoją drogą zróbcie sobie eksperyment i spróbujcie zatrzymać na stopklatce ujęcie z twizzli w ich wykonaniu. Ona się kręci pół sekundy wcześniej a uzyskują efekt synchro, bo otwierają pozycję w tej samej chwili.
Ja tam Saszki i Wanii materiał w tym sezonie kocham całym serduszkiem i bardzo się cieszę, że w końcu jest srebro i środkowy palec w stronę rosyjskiej federacji, która dalej mści się na Saszy (ciekawe kiedy im się znudzi).
Cieszę się z powodu Charlene i Marco, bo w końcu mają kasę na ślub no i ich tango jest warte medalu. La La Land mnie nie przekonuje, ale i tak ich lubię bardzo.
Hiszpańskie wojny dla H/K i się z tego powodu bardzo cieszę. Smart/Diaz mieli fajny potencjał, ale myślę, że to co dostają do jeżdżenia kompletnie nie oddaje im sprawiedliwości. Drugi rok z rzędu ciekawe RD i FD które zapominasz jak tylko stają w końcowej pozie. Do tego Olivia jest dość wredna w stosunku do kolegów z kadry w social mediach... Nie powiedziałabym w życiu, że Pink Floyd i Harry Styles dają radę razem, a jednak.
Co do naszych znacie moje zdanie. Ja błagam o inne spojrzenie, bo moim zdaniem Sylwia nauczyła ich już wszystkiego co mogła. Chociaż bardzo szanuję, że zmusza ich żeby co roku robili coś innego i pokazywali widzom jakiś trochę inny styl. Aż zaraz sobie posłucham co Tarasowa o nich mówi, bo na Rostelecomie mówiła, że ona rozumie że łyżwiarstwo u nas się słabo rozwija, ale według niej powinno nas być stać na więcej. Trochę się zgadzam, bo twizzle przynajmniej są stabilne, ale dalej można przejechać pomiędzy nimi rolbą. Aha Tat twierdzi, że śmiesznie stawiają nogi, żeby uniknąć czegoś (tu nie rozumiem). Poza tym, że trzeba jeździć z duszą i ona nie bardzo rozumie czego taniec dowolny tej pary dotyczy. Czy to jakieś kukły które ożyły, czy co? No i że ich podnoszenia są proste (aż się ciśnie na usta pytanie to jakie są podnoszenia P/C których Tat już chwali)
Fabrizio Pedrazzini z Rai z kolei mówił, że mega się o nich mówiło po RD w biurze prasowym i ludzie byli mega zdziwieni co tu się stało się dlaczego tylko oni 1TR4,2TR4 i w ogóle jak.
Do tego zastanawiam się nad odpaleniem jakiegoś gofundme żeby im zafundować profesjonalne cięcie muzyki, bo to Two Feet które się urywa w pół frazy jest mocno irytujące.
Co do duetów tanecznych cieszą mnie też bardzo postępy duetu Tuurkilla Versluis. Mają w sobie taką fajną lekką jakość.

Co do solistów biedna Alina :( Zostanie odstrzelona jak kontuzjowany koń wyścigowy najpóźniej na koniec sezonu i nic się z tym nie da zrobić. Bardzo sie cieszę z wygranej Sonii, bo moją uwagę przyciągnęła już na JGP bawiąc publiczność swoją HavaNagilą. Dziewczyna jest solidna i bardzo dobrze umie sprzedać swój materiał. Chwali się. Zwłaszcza, że nie wszyscy mają odwagę i jaja żeby wykorzystać taką okazję jak ona dostała.
Podobała mi się również Viveca. Fajnie, że nawiązuje ktoś do czasów Kiiry i Laury, pomimo tego że ma taką muzykę jaką ma prezentuje ją na tyle dobrze, że mogę jej to od ręki wybaczyć.
Ofc cieszę się, że Vanessie i Morganowi się w końcu udało. No i Sasza z Dimą <3

Soliści... Misza :( Ktoś wie jak jego nadgarstek? Pluszcz jako taktowny człowiek po FS powiedział, że możnaby wysłać tam i jego i Jagsa i nic by to nie zmieniło.

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 2002
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#67

Post autor: yenny » 2 lata temu

Justynko, a czym Sasza zalazła za skórę federacji rosyjskiej?
Bo jakoś mi umknęło.
Wracając do Gabi i Guliama, no właśnie - ta ich bańka, od 2015/2016 roku tak samo, to samo, w podobnym stylu, w podobnym tonie, w podobnych strojach. I to mi w tej parze zgrzyta, nie mogę się do nich przekonać tak na 100%. owszem, oddaję im to, ze technicznie sa najlepsi, że mają najlepsze wyczucie łyżwy, że są tacy piekni na lodzie i miękcy i w ogóle super, ale ...
Wracam do Tessy i Scotta oraz Meryl i Charliego - oni nie bali się eksperymentować, próbować innego stylu -ok, w sezonach olimpijskich, decydujących wracali do swojego bezpiecznego schematu, ale pomiędzy potrafili zaskoczyć i powalić na kolana czymś kompletnie innym.
Co mnie jeszcze drażni we Francuzach, to też niewyraziste sd/rd - w ogóle mam wrażenie, ze to nie jest ich bajka, że oni tylko ten swój freestyle lubią, a reszta jest za karę. Tegoroczne tango jest z wszystkich ich skróconych najwyrazistsze, ale pozeszłorocznym latino-nie-latno, czy tym niepewnym tańcecm z sezonu przedolimpijskiego to każdy taniec byłby wyrazisty. A tango w sumie wymusza wyrazistość. Nie wiem czego się boją i tak nie mają konkurencji...
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

Awatar użytkownika
Haley452
Posty: 655
Rejestracja: 7 lat temu
Kontakt:

#68

Post autor: Haley452 » 2 lata temu

Kurczę, to mi dało do myślenia. Wyobrażacie sobie P/C w czasach, kiedy tańcem oryginalnym były tańce folkowe? Albo 2013 i SD polka? Wyobrażacie sobie polkę w ich wykonaniu??? Bo mam wrażenie, że to by było wręcz bolesne dla oka.

Justyna, a co to znaczy "bezzwuczni"?
"Perfection is not just about control. It's also about letting go."

blue cat
Posty: 552
Rejestracja: 5 lat temu
Kontakt:

#69

Post autor: blue cat » 2 lata temu

Wyobrażacie sobie P/C w czasach, kiedy tańcem oryginalnym były tańce folkowe? Albo 2013 i SD polka? Wyobrażacie sobie polkę w ich wykonaniu??? Bo mam wrażenie, że to by było wręcz bolesne dla oka.
Cóż, pewnie pojechaliby tak jak zawsze, muzyka do polki leciałaby obok i za to dostaliby kosmiczne PCS. Nie chcę być złośliwa, lubię ich, ale bardzo chcę ich zobaczyć w choć trochę innym stylu.
Poza tym, że trzeba jeździć z duszą i ona nie bardzo rozumie czego taniec dowolny tej pary dotyczy.
TAT to guru i szanuję jej zdanie, ale chwała Bogu, że on nie dotyczy kolejnej wielkiej miłości/omdlewającego łabędzia ze smętną muzyczką w tle bo takich tańców mam już trochę przesyt.

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 2002
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#70

Post autor: yenny » 2 lata temu

Haley452 pisze:
Justyna, a co to znaczy "bezzwuczni"?
"Zwuk"to po rosyjsku dźwięk jak dobrze pamiętam, więc chodzi chyba o to,że są "bezdzwieczni"
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

justyna
Posty: 786
Rejestracja: 6 lat temu
Kontakt:

#71

Post autor: justyna » 2 lata temu

Mhm chodzi o to, że poruszają łyżwą generując przy tym praktycznie żaden dźwięk. Rosyjska federacja już jakiś czas temu miała mistrzplan rozbić S/B i sparować Saszę z Ilią Tkaczenko ze znanych sobie powodów... Sasza odmówiła jakichkolwiek tego typu pomysłów, więc jeśli ja dobrze rozumiem rosyjskie internety to według Tat, Bestiemianowej i jeszcze paru innych osób to są biedne skrzywdzone dzieci rosyjskich łyżew. Akurat co do SD paso Papadakis i Cizerona mi się całkiem podobało. Ale próbowałam sobie ich wyobrazić w tańcu typu "italian folk dance" ala Faiella/Scali i jakoś nie potrafię xD

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 2002
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#72

Post autor: yenny » 2 lata temu

Dzięki Justyś. No, może coś w tym jest, że się mszczą, bo faktycznie dziwne nagle to było, taki progres SinKatsów, choć na moje proste i niewprawne oko laika tego nie widać. Dobrze choć, że to nie Chiny i jednak zawodnik może coś o sobie stanowić.

A co do P/C - z tymi sd to nie to, że się nie podobają, bo oni tak ładnie jadą, że nie może się nie poodbać. Z tym, że właśnie ich sd były mało wyraziste, latino-nie-latino, passo-nie-passo, nieco bezpłciowy walc/marsz, albo tak niepewny blues/swing z sezonu 2016/2017 - że na mnie sprawiają wrażenie jakby to było... nie wiem jak to określić, właśnie chyba bezpłciowe. Wiele osób zauważało, ze jakby przy ich sd wyłączyć muzykę to w sumie nie wiadomo by było do czego jadą, a czasem i z muzyką to nie do końca oczywiste. Muszę któregoś dnia nadrobić ich sd sprzed 2015 roku i porównać jak to było.
Dla mnie mistrzami od/sdod byli i będą Meryl i Charlie, ich taniec indyjski i charleston, to oprócz rumby Torvil/Dean moje ulubione skrócone ever. I szczerze - nie wyobrażam sobie P/C w takim repertuarze.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

Awatar użytkownika
Haley452
Posty: 655
Rejestracja: 7 lat temu
Kontakt:

#73

Post autor: Haley452 » 2 lata temu

yenny pisze: Dla mnie mistrzami od/sdod byli i będą Meryl i Charlie, ich taniec indyjski i charleston, to oprócz rumby Torvil/Dean moje ulubione skrócone ever. I szczerze - nie wyobrażam sobie P/C w takim repertuarze.
<zakochany> <zakochany> <zakochany>
Lejesz miód na moje serce ;)
Ten indyjski taniec to mój ulubiony OD wszech czasów, każdy szczegół dopracowany i w klimacie, a ta sekwencja kroków po prostej to już w ogóle majstersztyk. Amerykanie mają określenie "iconic" i to dla mnie jest najlepsze podsumowanie tego tańca.

Z kolei ja uwielbiam ich polkę, dla mnie to jest wzór SD i tego, jak można wpasować pattern dance w całość bez uczucia wymuszenia, mało tego, ten element jest wręcz celebrowany jako punkt kulminacyjny, a nie jak u większość par, wrzucony na siłę, bo znaleźć się tam musi. Tam w ogóle nie widać, że to jest element obowiązkowy, jest integralną częścią całego tańca. W dodatku każdy krok idealnie pod muzykę, w życiu czegoś takiego nie widziałam w łyżwiarstwie figurowym.
"Perfection is not just about control. It's also about letting go."

Awatar użytkownika
yenny
Posty: 2002
Rejestracja: 7 lat temu
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#74

Post autor: yenny » 2 lata temu

Heh, ;) zawsze to pisałam, ze dla mnie oni są mistrzami obowiązków - wersji od/sd, nie ukochani Tessa i Scott, w tym segmencie pierwszeństwo zawsze oddawałam Meryl i Charliemu, wyjątkiem był sezon olimpijski 13/14, tam wolałam taniec Kanadyjczyków.
Ja uwielbiam tańce Meryl i Charliego w odwrotnej kolejności - najpierw charleston, potem indyjski, a polka i walc z 2010 albo 2011 roku na 3 miejscu razem.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu - potem pokona doświadczeniem ;).

tatianalarina
Posty: 143
Rejestracja: 6 lat temu
Kontakt:

#75

Post autor: tatianalarina » 2 lata temu

Jakby znowu były tańce ludowe, to Francuzi mogiiby zatańczyć kujawiaka. Piękny taniec, wolny, bez akcentowanych kroków.

ODPOWIEDZ Poprzedni tematNastępny temat

Wróć do „Mistrzostwa Europy”